Tonik z czarnuszki – domowy sposób na walkę z trądzikiem

tonik z czarnuszki, czarnuszka w kosmetyceJakiś czas temu wspominałam Wam o wspaniałych właściwościach czarnuszki siewnej. Jeśli jeszcze nie czytaliście tego wpisu to serdecznie zachęcam aby zajrzeć tutaj. Dziś mam dla Was propozycję przygotowania naturalnego toniku z nasion tej roślinki, który będzie wykazywał właściwości przeciwzapalne, ściągające oraz antyalergiczne. Dodatkowo tonik ten złagodzi stany zapalne skóry. W szczególności polecany jest w pielęgnacji skóry wrażliwej, tłustej i trądzikowej. Jego wykonanie jest banalnie proste, a zapewniam Cię, że z efektów stosowania będziesz w pełni zadowolona.

Jak wykonać tonik z czarnuszki?

Skład:

  • 1 łyżka czarnuszki siewnej (nasiona można rozdrobnić w moździerzu lub rozgnieść za pomocą łyżeczki)
  • 1 szklanka wody

Przygotowujemy napar zalewając czarnuszkę szklanką wrzącej wody. Parzymy pod przykrycie przez 10-15 minut. Przecedzamy. Tak przygotowany tonik najlepiej zużyć na bieżąco lub przechowywać w lodówce przez 3-4 dni. Tonikiem przecierać oczyszczoną twarz najlepiej dwa razy dziennie. Po zastosowaniu nie ma konieczności zmywania toniku z twarzy.

Tonik z czarnuszki równie dobrze sprawdzi się w pielęgnacji skóry głowy skłonnej do łupieżu, przetłuszczającej się, nadmiernie wrażliwej i swędzącej. Jeśli jeszcze nie próbowaliście koniecznie zróbcie to jak najszybciej :)

Facebook
Google+
http://piekno-z-natury.pl/wp/tonik-z-czarnuszki/
INSTAGRAM

35 thoughts on “Tonik z czarnuszki – domowy sposób na walkę z trądzikiem

  1. Czarnuszka ostatnio robi furorę, ale to dobrze bo rzeczywiście ma wiele cennych właściwości. Taki tonik muszę wypróbować bo mam wrażliwą cerę. Jest to bardzo fajny kosmetyk i prosty do zrobienia, co również jest ważne. Nie wiem czemu jakoś wcześniej nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić – dzięki za pomysł;)

  2. Wstyd się przyznać, że ja tak kocham roślinki, a czarnuszki jeszcze ani razu nie spróbowałam, ale cóż, tak wyszło. Ciągle jednak tyle dobrego o niej słyszę, że w końcu muszę spróbować, choć może nie teraz kiedy mam w domu całe słoje pokrzywy, bzu i lawendy ;) Poczekamy do jesieni :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *