Powrót po dłuższej przerwie + małe, wielkie wyjaśnienia

ciąża, macierzyństwoKochani, jestem, wróciłam i zostanę na dłużej. Po ponad trzymiesięcznej przerwie nadszedł czas na powrót. Wpisy będą znowu pojawiały się regularnie. Będę tutaj, będę na facebooku, G+, będę u Was. 

Na początku przede wszystkim chciałabym serdecznie podziękować Wam za wszystkie wiadomości jakie od Was otrzymałam. Wiadomości te każdego dnia uświadamiały mi jak wiele osób tutaj na mnie czeka, a to z kolei skutecznie mobilizowało mnie do powrotu.

A teraz czas podzielić się z Wami główną przyczyną mojej nieobecności w ostatnim czasie. Z ogromną radością zawiadamiam Was, że jestem w ciąży :) Niestety początki mojej ciąży okazały się niezwykle ciężkim okresem, mimo ogromu radości i szczęścia jakie przepełniało nasze serducha gdy pojawiły się te magiczne dwie kreski ;)

Już od 6 tygodnia ciąży zmagałam się z nieustającymi wymiotami. Wymiotami, które pojawiały się kilka razy dziennie, każdego dnia, a słynne poranne mdłości stały się mdłościami porannymi, popołudniowymi i wieczornymi. Pojawiły się także problemy z jedzeniem. Odrzucałam większość pokarmów, a elementem głównym mojego menu stał się żółty ser oraz nutella (jedzone na śniadanie, obiad i kolację). Ogromna ilość wymiotów potęgowała obawę przed odwodnieniem organizmu i tutaj następna komplikacja – kolejny odrzucany przeze mnie składnik diety to woda. Wszystko to skutkowało znacznym osłabieniem organizmu, ogromną ilością przespanych godzin, silnymi bólami głowy, przez co moja aktywność przed komputerem ograniczyła się do minimum.

Przełomowy okazał się tydzień 13. Wymioty osłabły, pozostały mdłości oraz znaczne ograniczenia pokarmowe. Obecnie, będąc już za połową ciąży czuję się naprawdę dobrze. Mdłości pojawiają się naprawdę sporadycznie, mam więcej energii i sił do działania. Intensywnie więc nadrabiam ten ciężki okres. Więcej o moich przeżyciach związanych z ciążą na pewno jeszcze Wam opiszę. Na koniec jeszcze raz dziękuję za wszystkie wiadomości jakie od Was otrzymałam, wyrazy troski i obecności :) A tymczasem pędzę nadrabiać zaległości w sieci i przygotować dla Was kolejne wpisy.

Facebook
Google+
http://piekno-z-natury.pl/wp/powrot-dluzszej-przerwie-male-wielkie-wyjasnienia/
INSTAGRAM

86 thoughts on “Powrót po dłuższej przerwie + małe, wielkie wyjaśnienia

    • Dziękuję bardzo Kochana :* Teraz czuję się rewelacyjnie i korzystam z uroków drugiego trymestru. Oby takie samopoczucie zostało jak najdłużej :)

    • Dziękuję bardzo :) na szczęście powód był bardziej optymistyczny. Miałam nawet wcześniej napisać wyjaśnienia dlaczego tak zniknęłam, ale na początku nie chciałam jeszcze mówić o ciąży, a później tak czas płynął, samopoczucie się nie poprawiało i zostawiłam Was tak bez słowa wyjaśnienia. Przez cały ten czas jednak intensywnie o Was myślałam :)

    • Dziękuję Wam bardzo Kochane. Cieszę się, że mimo tak długiej nieobecności wciąż o mnie pamiętałyście :) Mam nadzieję, że już nie będę musiała tak znikać bez słowa wyjaśnienia :)

  1. Zastanawiałam się czym jest spowodowane Twoje zniknięcie:) przeszło mi przez myśl złe samopoczucie ale spowodowane chorobą, a nie taką nowiną:)
    Wchodziłam i czekałam na wpis regularnie… Na szczęście jesteś:)
    Gratuluje Ci i cieszę się, że najgorsze masz za sobą:) Teraz pewnie wszystko pójdzie świetnie łącznie z porodem:*

    • Dziękuję bardzo Kochana. Szczególnie miło mi przeze wzgląd, że mimo tak długiej mojej nieobecności zaglądaliście do mnie i czekaliście :* Na szczęście powód zniknięcia był bardziej optymistyczny bo mimo tak kiepskiego samopoczucia wciąż radość i szczęście z faktu oczekiwania maleńkiego bobaska mi towarzyszyły :)

  2. Bardzo się cieszę, że wróciłaś bo nieraz zaglądałam na twój profil i zastanawiałam się czemu nic nie piszesz. Myślałam, że może chwilowy brak weny i chcesz odpocząć, ale cieszę się, że powód był bardziej radosny, nawet jeśli przyniósł pewne problemy. Serdecznie gratuluję i mam nadzieję, że złe samopoczucie będzie już tylko wspomnieniem i teraz już będzie tylko radosne oczekiwanie. Cieszę się też na twoje nowe posty. Będę zaglądać regularnie;)

    • Dziękuję bardzo i cieszę się ogromnie, że mimo tak długiej nieobecności zaglądaliście do mnie i czekaliście :) Teraz posty będą pojawiały się już bardziej regularnie. Mam nadzieję, że przez dłuższy już czas, a złe samopoczucie zostanie tylko wspomnieniem, a mi będą już towarzyszyły tylko radosne chwile oczekiwania na nowego członka rodziny :)

    • Dziękuję bardzo serdecznie :) Wiadomo, wiadomo, ale myślę, że póki co nie będę dzieliła się tą wiedzą. Za jakiś czas na pewno Was o wszystkim poinformuję ;) pozdrawiam :*

  3. Dobrze, że wreszcie się wszystko uspokaja i do nas wracasz :) Zastanawiałam się co się z Tobą dzieje, w końcu tak regularnie publikowałaś, a tu taka cisza… Na szczęście wszystko się wyjaśniło i czekam na kolejne posty, szczególnie te kosmetyczne :) Aha, no i gratulacje!

    • Dziękuję bardzo Kochana. Na szczęście samopoczucie się poprawiło i mogłam do Was wrócić. Oczywiście głęboko wierzę, że teraz będę mogła dla Was pisać już regularnie i nic mnie nie odciągnie od tego blogowego świata ;) Pewnie zdarzą się jeszcze dni gorszego samopoczucia, ale mam nadzieję, że już nie będę musiała znikać na taki długi okres czasu.

  4. Serdecznie gratuluję Kochana i życzę dużo, dużo zdrowia dla Ciebie oraz Maluszka. Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze, a ciąża będzie przebiegać lekko i przyjemnie :D

    • Teraz cieszę się urokami drugiego trymestru i jest naprawdę nieźle :) Energia mnie rozpiera, a złe samopoczucie wraca tylko od czasu i to głównie wieczorami więc nie jest to tak uciążliwe :)

  5. Gratuluję. Dobrze, że ten gorszy czas masz juz za sobą.
    Ciążą ma swoje uroki i swoje wady. Tak niestety bywa.
    Oby wszystko zakończyło się szczęśliwie, tego Ci życzę.

    • Dziękuję bardzo Kochana za podpowiedź. U mnie niestety się to nie sprawdziło. Nie pomagały suchar jedzone w łóżku, nie pomogły banany, migdały, imbir itp. Na szczęście ten ciężki okres ciąży mam już za sobą. Mam taką ogromną nadzieję, a póki co cieszę się dobrym samopoczuciem i całą masą energii :)

  6. Wiedziałam, że Twoja nieobecność musi być spowodowana czymś poważnym, a nie lenistwem :) Zaskoczyłaś nas świetną nowiną :) Gratuluję i życzę dużo dużo zdrówka dla Ciebie i Maleństwa :* Dobrze, że już ten ciężki okres masz za sobą. Super, że do nas wróciłaś :*

    • Dziękuję bardzo Kochana :* Faktycznie moje nieobecność nie była spowodowana lenistwem ;) Mam nadzieję, że teraz będę mogła już zostać na dłużej i znowu regularnie dla Was pisać :)

    • Dziękuję bardzo Kochana i gratulacje z okazji narodzin maleństwa. Już zdążyłam poczuć te uroki drugiego trymestru i chciałoby się aby zostało tak już do końca. Nie ma co jednak narzekać gdy się wie jaka nagroda czeka na nas na końcu tych ciążowych zmagań :)

  7. Co za wspaniala wiadomość. Cieszę się,że oczekujesz dzieciątka. No cóż początki ciąży nie należą do najprzyjemniejszych, ale fajnie,że już to co najgorsze mineło. Super, że wrociłaś do blogowania- teskniłyśmy za Tobą :-)

    • Dziękuję bardzo Kochana. Miło mi to słyszeć. Planuję teraz już zostać na dłużej, mam więc nadzieję, że mój bobasek mi to umożliwi ;)

    • Dziękuję bardzo Kochana :)

      Faktycznie wymioty z tego wszystkiego były najgorsze, ale teraz cieszę się, że mam to już za sobą i mam nadzieję, że takie przykre objawy już nie powrócą.

  8. Bardzo się cieszę z Twojego powrotu, a jeszcze bardziej z Twojego szczęścia! Niestety, na ciążę, każda kobieta reaguje inaczej. Dobrze, że najcięższy okres masz już za sobą, życzę dużo zdrowia!

  9. Serdecznie gratuluję :) Mam nadzieję, że dalsza część ciąży, będzie dla Ciebie bardziej przyjemna i łaskawa. Chociaż ja powiem szczerze ciążę znosiłam wzorowo, ominęły mnie mdłości i wymioty, to najtrudniej mi było właśnie na koniec, bo plecy dawały mi popalić i o śnie w nocy też już za dużo nie było mowy. Jednak to mimo wszystko piękny czas i ciesz się nim póki możesz :))) Mówię to ja, mama blisko 14 miesięcznej Martyny, która nie lubi spać ani w dzień, ani w nocy :D

    • Szczęściara! :) ale mimo wszystko ogromnie się cieszę, że Ty znosiłaś swoją ciążę tak wzorowo. Podejrzewam, że i mnie końcówka ciąży da się we znaki bo już teraz od czasu do czasu narzekam na bóle kręgosłupa, a do ogromnego brzuszka jeszcze mi daleko ;) Póki co jednak cieszę się z uroków drugiego trymestru.
      Mam nadzieję, że Twoja Martynka w końcu polubi spanie, w szczególności to nocne ;)

  10. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że wróciłaś! :) Brakowało mi cennych porad, które pojawiały się tu na blogu oraz Ciebie. Nawet miałam w myślach napisanie czy coś się nie stało, ale nie byłam pewna czy tak wypada wtrącać się w czyjeś sprawy osobiste.
    Serdecznie gratuluję i życzę dużo zdrowia dla Ciebie i dzidziusia! Oby już ta ciąża przebiegała pozytywnie :)

    • Dziękuję serdecznie :) To bardzo miłe, że tak cierpliwie na mnie czekaliście i że brakowało Wam moich porad :* Oczywiście mogłaś napisać. Na pewno bym odpisała. Chciałam nawet wcześniej Was poinformować co się dzieje, ale na początku nie chciałam mówić tutaj o ciąży, a później już tak czas mijał, a samopoczucie się nie poprawiało i sama nie wiem kiedy minęło tyle czasu od mojej ostatniej obecności tutaj.

  11. Cudowna wiadomość!!! A co do porannych mdłości, to w obydwu ciążach miałam tak, że do prawie połowy piątego miesiąca zwracałam na okrągło:) Na szczęście pod innymi względami wszystko było ok więc szybko zapomniałam o tej uciążliwości. Gratulacje!!!

    • Oj to mnie na szczęście o całe dwa tygodnie krócej trzymało ;) ale najważniejsze gdy dowiadujemy się, że z bobaskiem wszystko jest w porządku. Wówczas nasze dolegliwości schodzą na boczny tor.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *