PHILIPS Lumea Precision Plus – efekty stosowania

PHILIPS Lumea Precision PlusCzy któraś z nas nie marzy o idealnie gładkiej skórze bez konieczności ciągłego sięgania po maszynkę czy krem do depilacji, które dają dość dobre efekty jednak na bardzo krótki czas? Ja marzyłam o tym od zawsze. Próbowałam różnych kremów, wosków czy zabiegów oferowanych przez salony kosmetyczne. W końcu trafiłam na urządzenie, które pozwala mi takie efekty osiągnąć w domu i dziś zapraszam Was na recenzję PHILIPS Lumea Precision Plus. Urządzenia, które jest ze mną już od roku, a swojej recenzji tutaj doczekało się dopiero teraz. Myślę, że dzięki temu będzie ona naprawdę obiektywna i rzetelna. 

 

Kilka słów od producenta PHILIPS Lumea Precision Plus

Zgodnie z zapewnieniami producenta technologia depilacji światłem jest jednym z najbardziej skutecznych metod trwałego usuwania owłosienia. Lumea posiada wbudowaną lampę, która nie wymaga wymiany i powinna wystarczyć na 5 lat stałego użytkowania. W zestawie Philips Lumea Precision Plus odnajdziemy zestaw trzech nasadek idealnie ukształtowanych do usuwania owłosienia z nóg, twarzy oraz okolic bikini. Urządzenie posiada pięć stopni regulacji intensywności światła, które należy dostosować zarówno do odcienia skóry jak i koloru włosa. Im większa intensywność tym lepsze uzyskamy efekty, ale nie należy przesadzać i w momencie gdy podczas naświetlania towarzyszy nam uczucie dyskomfortu koniecznie trzeba zmniejszyć poziom nasilenia światła.

PHILIPS Lumea Precision Plus

Aby osiągnąć najlepsze rezultaty przez pierwszych 4-5 zabiegów urządzenie należy stosować raz na dwa tygodnie. Między kolejnymi zabiegami włosy będą wypadać naturalnie. Dla podtrzymania efektu zabieg należy powtarzać w razie potrzeby. Częstotliwość powtarzania zabiegu będzie zależna od indywidualnego tempa wzrostu włosa, jego grubości, a także części ciała. Zwykle jest to okres 4-8 tygodni.

Urządzenie posiada wbudowany akumulator, który przed użyciem należy naładować. Dzięki temu użytkowanie urządzenia jest niezwykle komfortowe. Nie musimy przejmować się dostępem do źródła energii i zabieg można wykonać w dowolnym miejscu naszego domu. Obsługa urządzenia jest naprawdę prosta. Przed zabiegiem skórę należy ogolić maszynką. Użycie kremu do depilacji czy wosku nie jest wskazane. Wybraną końcówkę przykładamy do danej partii skóry tak aby cała nasadka i pierścień przylegały do ciała. Gdy prawidłowo przyłożysz nasadkę zapali się zielone światło. W tym momencie należy nacisnąć przycisk błysku. I tak przesuwamy się po całej depilowanej partii. Ważne aby nie wykonywać dwukrotnie błysków w tym samym miejscu na ciele (może prowadzić to do poparzenia). Urządzenie naświetla włos wraz z cebulką impulsywnym światłem w efekcie czego włos wypada, a jego wzrost zostaje zatrzymany.

PHILIPS Lumea Precision Plus

Czy zapewnienia producenta są zgodne z rzeczywistością?

Urządzenie działa najlepiej gdy występuje duży kontrast między kolorem skóry i włosów (jasna karnacja, ciemne włoski). Depilacja jest bardzo komfortowa. Podczas zabiegu na skórze pojawia się uczucie ciepła, ale jest to całkowicie bezbolesny proces.  Po pierwszym użyciu nie widziałam żadnych efektów, ale sam producent deklaruje, że jest to jak najbardziej naturalne i efekty pojawią się po kolejnych zastosowaniach. Dodam jeszcze, że podczas pierwszego zabiegu źle dobrałam intensywność światła i wybrałam poziom 3, a przy każdym kolejnym zabiegu okazało się, że najbardziej odpowiednia jest dla mnie intensywność na poziomie 5. Pierwsze efekty zauważyłam po 4-tym zabiegu wykonanym w odstępach dwutygodniowych. Włosków z każdym użyciem odrastało coraz mniej, a tak które się pojawiały były znacznie słabsze i mniej widoczne. Najlepsze i jednocześnie najszybciej efekty uzyskałam na nogach. Na skórze pod pachami i w okolicach bikini na rezultaty musiałam poczekać nieco dłużej, ale naprawdę warto było czekać. Teraz wykonuję jedynie zabiegi  przypominające raz na 5-6 tygodni, a w tym czasie cieszę się idealnie gładką skórą. Bardzo ważnym punktem jest wykonywanie zabiegów przypominających aby podtrzymać efekty depilacji i nie dopuścić do ponownego odrastania włosków. Dużą zaletą jest też fakt, że zabieg nie powoduje podrażnień, nawet w najbardziej delikatnych partiach naszego ciała. Początkowo wykonanie zabiegu zajmowało mi około 45-60 minut. Z czasem jednak doszłam do wprawy i zabieg nie trwa teraz dłużej niż 30 minut. Zwykle jest to sporo mniej.

Cena urządzenia to około 1300- 1900 zł w zależności od modelu oraz sklepu. Jest to spory, jednorazowy wydatek, ale urządzenie wystarczy na naprawdę wiele lat bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów.  Z czasem oszczędzasz nie tylko czas, ale i pieniądze.

Więcej na temat urządzenia dowiesz się na stronie producenta tutaj.

Facebook
Google+
http://piekno-z-natury.pl/wp/philips-lumea-precision-plus-efekty-stosowania/
INSTAGRAM

72 thoughts on “PHILIPS Lumea Precision Plus – efekty stosowania

  1. Jestem szczerze zainteresowana tym produktem. Najchętniej korzystałam z takiego zabiegu w zaciszu własnego domu a było tak że korzystałam z usług kosmetyczki tylko koszt jest ogromny ;(

    • Koszty u kosmetyczki faktycznie mogą skutecznie zniechęcić do depilacji laserowej. Efekty oczywiście są imponujące, ale wydaje mi się, że warto odłożyć te pieniążki i mieć własne urządzenie w domu, który posłuży nam przez kilka lat, a dodatkowo zabieg depilacji wykonywany w domu jest dla nas dużo bardziej komfortowy.

  2. Bardzo fajny sprzęt i świetnie, że kobiety mogą używać go również w domu:-) Ja niestety mam za jasny pigment włosa i na mnie to światło nie działa.Miałam chyba 7 prób i nic…Mam nadzieję ,że kiedyś coś skutecznego dla mnie wymyślą bo woskowania nie lubię :-/

    • Kontrast między kolorem włosa, a skóry jest niestety niezwykle istotny przy tej metodzie depilacji, a przy bardzo jasnych włoskach efektów nie ma w ogóle :(

  3. Jakiś czas temu bardzo interesowałam się tymi sprzętami. Dużo czytałam i postawiłam na Remingtona. Najważniejsza jest jednak systematyczność, u mnie jej zabrakło, więc muszę startować od nowa :) Do tego, podobnie jak i Ty, wybrałam za słabą moc urządzenia (zaczynałam od 1), więc wiadomo, że efektów nie było takich, jakie bym chciała (a coś już było). Teraz jest dobra pora, aby zająć się tym ponownie i by na wiosnę mieć już spokój.
    To prawda, że wydatki są spore(szczególnie, jeśli ma się wydać na raz około tysiąca), ale po podliczeniu i wydanych pieniędzy na maszynki, woski, itd itp oraz czasu spędzonego na depilacji, okazuje się, że jednak warto.

    • Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Naprawdę warto. Z perspektywy czasu wiem jaka to oszczędność zarówno czasu, jak i pieniędzy. Bardzo jestem ciekawa efektów stosowania tego sprzętu z Remingtona. Koniecznie daj znać jak się spisuje jeśli powrócisz do systematycznych zabiegów :)

  4. Nigdy nie próbowałam używać takiego sprzętu. Na pewno to duża wygodna. Gdybym decydowała się na taki jednorazowy wydatek, musiałabym być pewna, że będę w 100% zadowolona z efektów. Pozdrawiam! :)

    • Myślę, że o 100% gwarancję będzie ciężko, ponieważ wiele zależy od indywidualnych predyspozycji takich jak kolor włosa czy skóry. Jeśli jednak prawidłowo ocenisz ten kontrast, uznasz, że urządzenie dedykowane jest także dla Ciebie to myślę, że efekty pozytywnie Cię zaskoczą :)

  5. Ciekawie wygląda to urządzenie, nie będę ukrywała, że depilacja to najgorsza część w pielęgnacji ciała, więc coś takiego by mi się przydało. Szkoda tylko, że na dzień dzisiejszy mnie na niego nie stać…

    • Oj zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Też należę do osób, które depilacji nie znoszą ;) na szczęście to urządzenie ułatwiło mi życie i przy ulubionym serialu, na wygodnej kanapie depilacja już nie jest taka straszna ;)

    • Jest naprawdę rewelacyjny i dziś już nie wyobrażam sobie żeby mogło go zabraknąć w moim domu. To urządzenie daje naprawdę dużą wygodę i komfort użytkowania, a do tego rewelacyjne efekty ;)

  6. Poważnie myślę nad zakupem takiego urządzenia. Mam ciemne włoski i do tego bardzo wrażliwą skórę. Nie mogę ani używać wosku, ani depilatora, ani maszynek. Jedyne co mi pozostaje to elektryczna maszynka do golenia, a ta nie daje zbyt dobry efektów.
    Jedyne co mnie zastanawia w przypadku depilacji światłem to czy nie jest to szkodliwe?

    • Jest to całkowicie bezpieczne. Nie musisz się niczego obawiać. W Internecie można odnaleźć sporo sprawdzonych informacji na temat światła IPL, ale jeśli masz wątpliwości zawsze warto skonsultować się ze specjalistami w tej dziedzinie.

    • W perspektywie czasu na pewno się zwróci gdy wszelkie maszynki, kremy do depilacji czy same depilatory pójdą w odstawkę, a efekty pozytywnie Cię zaskoczą ;)

  7. Ciekawa jestem jak efekty utrzymują się podczas dziewięciomiesięcznej przerwym a właściwie jak to będzie wyglądać po urodzeniu… i wiadomo z takim „domowym” laserem fajna sprawa bo po depilacji innymi laserami które nawet trwale usuwają owłosienie po burzy hormonalnej jaką jest ciąża, mogą być wymagane kolejne zabiegi…A tu sprzęt jest już w domu czeka na użycie.

    • Sama do końca nie wiem czy to zasługa tego urządzenia czy ciążowych hormonów, ale pod sam koniec ciąży efekty wręcz imponujące :) Włoski oczywiście zaczęły odrastać, ale w ilości takiej, że z przysłowiową lupą muszę ich szukać :D mam nadzieję, że po porodzie sytuacja nadal się utrzyma. Chociaż wtedy już będę mogła powrócić do zabiegów więc jeszcze ta perspektywa wygląda całkiem przyjemnie. Oby tylko bobasek mnie tak nie pochłonął, że nie będzie czasu na regularne zabiegi ;)

  8. Może kiedyś w przyszłości zdecydowałabym się na takie urządzenie. Na razie jako student mam inne wydatki. Jeśli naprawdę efekty są tak zadowalające, to sądzę, że to dobra inwestycja. Tym bardziej patrząc na to ile zabiegi kosztują u kosmetyczki i po ile razy je trzeba powtarzać.
    Raz spróbowałam wosku i od tego czasu włoski zaczęły mi wrastać : (

    • Dla mnie woski okazały się kompletnie nie do zniesienia jeśli chodzi o ból. W szczególności te wykonywane samodzielnie w domu. Szybko się do nich zniechęciłam. Podobno dużo lepsze efekty daje depilacja cukrowa, ale sama jeszcze nie próbowałam i na eksperymenty pewnie niezbyt prędko się skuszę. Mam nadzieję, że z problemem wrastania włosków sobie poradziłaś. Jeśli nie to polecam rękawicę Kessa.

  9. Jakoś nie mam dużych problemów z owłosieniem. Raczej moje włoski są słabe i ledwo widoczne ale gdybym miała je bardziej „konkretne” to bym chętnie taki sprzęcik kupiła :)

    • Zdecydowanie tak. Sama nadziwić się nie mogę ile tego czasu się oszczędza dzięki wyłączeniu z codziennej rutyny pielęgnacyjnej usuwania zbędnego owłosienia :)

    • Przy ciemnych włoskach i jasnej karnacji ten sprzęt daje naprawdę rewelacyjne efekty. Myślę, że spełni Twoje oczekiwania.

    • Ocenę własnej sytuacji materialnej pozostawiam oczywiście moim czytelnikom. Każdy indywidualnie najlepiej oceni na co może sobie w danej chwili pozwolić.

  10. Korzystam z innej maszynki do depilacji tej samej firmy i jestem bardzo zadowolona. Tym produktem też jestem zainteresowana. Myślę, że będzie to kolejny mój zakup.:-)

    • Jeśli jesteście po serii takich zabiegów w profesjonalnej klinice to z całą pewnością Lumea okaże się dla Was za słaba. Leczenie zapalenia mieszków włosowych to bardzo długotrwały proces. Pozostaje mi tylko trzymać kciuki żeby jak najszybciej udało Wam się z nim uporać. Niestety w wielu wypadkach kończy się tak, że mimo leczenia zapalenia powraca każdorazowo po goleniu czy depilacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *