Nagietkowy krem do rąk

IMG_5705Skóra naszych dłoni jest szczególnie narażona na uszkodzenia. Jednocześnie jest to jedna z najbardziej reprezentacyjnych części naszego ciała. Szczególnie gdy pracujemy w biurze, na poczcie, w banku czy innych miejscach, w których mamy kontakt z ludźmi, którzy korzystając z naszych usług zwrócą uwagę na nasze dłonie. Praktycznie kilka razy dziennie wymaga nawilżenia aby jej stan się nie pogorszył. Zwłaszcza w okresie jesiennym i zimowym narzekamy na przesuszoną i spierzchniętą skórę dłoni. Ratunkiem dla nich jest nagietek. O jego właściwościach sporo już Wam pisałam. Tych którzy chcieliby sobie przypomnieć odrobinę informacji na jego temat odsyłam tutaj. Krem nagietkowy, który przygotowałam jest zbawienny w swym działaniu dla bardzo zniszczonej, spierzchniętej i podrażnionej skóry oraz tej wymagającej intensywnej regeneracji.

 

Nagietkowo- miodowy krem do rąk

 

Składniki:

– 10 g wosku emulgującego

– 15 g olejku wzbogaconego nagietkiem (przepis na ten olejek znajdziecie tutaj)

– 75 g wody lub hydrolatu roślinnego

– 3 g gliceryny roślinnej

– 1 łyżka miodu

– 5 kropli olejku eterycznego

– konserwant

IMG_5631

Przygotowujemy składniki fazy olejowej: wosk emulgujący oraz olej wzbogacony nagietkiem i umieszczamy je w kąpieli wodnej.

IMG_5634

W tym czasie przygotowujemy fazę wodną odmierzając odpowiednią ilość wody i dodając do niej glicerynę.

IMG_5636

Do wody dodajemy również miód i całość umieszczamy w kąpieli wodnej.

IMG_5662

Gdy składniki fazy olejowej rozpuściły się dodajemy do nich podgrzaną fazę wodną. Całość podgrzewamy jeszcze przez chwilę.

IMG_5667

Zdejmujemy z ognia i za pomocą miotełki zaczynamy ubijać do momentu zgęstnienia mieszanki. Pod koniec ubijania dodajemy olejek eteryczny oraz konserwant jeśli chcemy go użyć.

IMG_5688

Gotowy krem nagietkowy przekładamy do wysterylizowanego i suchego pojemnika. Z dodatkiem konserwantu krem będzie trwały do 6 miesięcy. Bez konserwantu przechowuj go w lodówce i zużyj najpóźniej przez okres jednego miesiąca. Jeśli nie użyjesz konserwantu przełóż krem do pojemnika z pompką lub aplikatorem. Wówczas unikniesz częstego kontaktu kremu z Twoja skórą, który powodowałby szybkie namnażanie się bakterie. Dzięki takiej aplikacji przedłużysz trwałość swojego kremu.

A jakie kremy Wy najczęściej stosujecie? Znaleźliście już idealny krem dla siebie czy wciąż poszukujecie ideału?

Facebook
Google+
http://piekno-z-natury.pl/wp/nagietkowy-krem-do-rak/
INSTAGRAM

78 thoughts on “Nagietkowy krem do rąk

    • To prawda, jego przygotowanie jest naprawdę proste. Mam jednak nadzieje, że pewnego dnia skutecznie zachęcę Cię jakimś kosmetykiem do podjęcia próby i przełamania swoich obaw ;)

    • Cieszę się. Koniecznie musisz kiedyś wypróbować. To naprawdę wciąga, a stworzone przez nas kosmetyki są lepsze i bardziej naturalne od tych drogeryjnych. Nasza skóra je uwielbia :)

    • Jest naprawdę bardzo fajny. Zresztą typowa maść nagietkowa jest na tyle popularna, że chyba za bardzo nie trzeba się o niej rozpisywać i zachwalać właściwości nagietka :)

    • To prawda. Ciężko jest ochronić skórę dłoni przed mrozami na tyle skutecznie aby nie potrzebowała potężnej dawki nawilżenia i regeneracji.

    • To prawda i naprawdę nie wymaga to dużych nakładów czasu. Trzeba tylko dojść do wprawy, a takie kremy są naprawdę dużo lepsze dla naszej skóry przez wzgląd właśnie na naturalne składniki.

    • Kochana wbrew pozorom przygotowanie takiego kremu nie zajmuje dużo czasu. Na początku owszem trzeba temu poświęcić troszkę więcej uwagi, ale po dojściu do wprawy na przygotowanie takiego kremu nie potrzeba więcej niż 20 minut. Ja najczęściej jak już się zabiorę za moje kosmetyki to rozpoczynam masową produkcję i w jeden wieczór powstaje ich trochę więcej niż jeden ;)

  1. Jak dla mnie świetny pomysł! W sumie myślę, że byłby to też bardzo fajny pomysł – jako prezent w dzień babci dla babci! :D
    Ja póki co jestem oczarowana w zimowych kremach Ziaji, głównie przez ich zapach, ale i działanie też bardzo fajne. :)

    • Dziękuję bardzo i oczywiście zgadzam się z Twoim pomysłem bo taki własnoręcznie wykonany krem na pewno byłby sporym zaskoczeniem dla babcie. Na pewno go doceni :)

    • Kochana nim powstanie mój kosmetyk sporo muszę się naczytać. Analizuję potrzeby mojej skóry w danym okresie, wybieram odpowiednie składniki, sprawdzam ich właściwości i zabieram się do pracy :)

  2. Nie robiłam jeszcze własnego kremu do rąk, ale może skorzystam z tego przepisu. Najpierw jednak będę musiała zużyć swoje zapasy, bo w ostatnich miesiącach narobiło mi się ich całkiem sporo. A jeśli miałabym powiedzieć o swoich ulubieńcach z tek kategorii to totalnie wymiata Dermedic i Everee ( to drugie nawet bardziej zimą ;) ).

    • O tych kremach słyszałam sporo dobrego więc rozumiem Twój entuzjazm :) Co do Twoich zapasów to faktycznie lepiej je najpierw zużyć bo takie naturalne kosmetyki mają krótszy okres przydatności i jak już je przygotujesz to na pewno lepiej zużyć je w pierwszej kolejności, a szkoda marnować pozostałe :)

  3. Ja wciąż szukam tego idealnego, ale jak na razie muszę sobie odpuścić kremy i udać się do lekarza. Mam uczulenie i wszystkie kremy, nawet te najbardziej naturalne podrażniają moją skórę jeszcze bardziej.

    • W takim wypadku zdecydowanie polecam udać się w pierwszej kolejności do lekarza i przeprowadzić badania pod kątem alergii.

    • Oj to prawda i niestety chociaż byśmy naprawdę bardzo mocno się starali to nie da się uchronić skóry naszych dłoni w 100% przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. Kozie mleko w kosmetykach to świetny wybór o tej porze roku. Zapewnia świetną ochronę i wyrównuje poziom nawilżenia.

  4. Kiedyś używałam tego kremu. Jeśli dobrze pamiętam to jest on dość mocno skoncentrowany prawda? Nim przeszłam na naturalną pielęgnację ten krem ratował skórę dłoni także w moim domu :) Dziękuję bardzo :)

    • Mi też zdarza się zafundować skórze moich dłoni terapię olejową. Raz lub dwa razy w tygodniu i efekty są świetne. Przy okazji paznokcie wiele zyskują :)

  5. Jestem ciekawa gdzie kupujesz półprodukty- ecospa, zróbsobiekrem czy biochemia urody? A może jeszcze w innym miejscu się zaopatrujesz?

    • Półprodukty kupuję w ecospa oraz mazidłach. Czasami na allegro lub ebay i oczywiście sklepy zielarskie i sklepy ze zdrową żywnością (w przypadku tego ostatniego głównie oleje).

  6. Naprawdę podziwiam Cię za to, że kosmetyki produkujesz sama :) Mi by się nie chciało :d Mamy tyle kosmetyków w drogeriach i sklepach, że nie potrzeba więcej :D Ale nie ma to jak swój własny ze sprawdzonych składników. Fajnie, że chcesz się dzielić swoimi recepturami :) Idealnego kremu do rąk nadal szukam, wszystkie jakie kupuję, albo nie nawilżają, albo są tłuste i wsiąkają całe wieki :D Kilka recenzji już znalazłam o dobrych kremach więc teraz tylko zostało mi iść do drogerii, kupić i przetestować na własnej skórze :)
    A jak wchłania się taki kremik własnej produkcji? :)

    • Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, ale myślę, że mimo tego przesycenia rynku kosmetycznego producencie jeszcze zarzucą nas swoimi nowościami. Ja ciągle mam nadzieję, że w końcu producencie zaczną wykorzystywać bardziej naturalne składniki, lepszej jakości :) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona ze swoich nowych, kosmetycznych odkryć. Co do wchłanialności kremów własnej produkcji to wszystko zależy od zastosowanych składników. W przypadku tego kremu całkowita absorpcja jest ekspresowa :)

  7. Moje lenistwo jak zwykle doprowadza do tego że kupuję gotowe. Szczególnie zimą nasza skóra dłoni jest narażona na wysuszenie, rękawiczki i warunki atmosferyczne :) fajny krem, super wpis :)

    • Dziękuję bardzo :) i oczywiście zgadzam się z Tobą, że szczególnie zimą nasza skóra dłoni jest narażona na przesuszanie przez co ich pielęgnacja wymaga większej uwagi.

    • Zapewniam Cię, że będzie on dużo lepszy i przede wszystkim naturalny i pełen składników odżywczych. Warto wypróbować :)

  8. Moim ulubionym kremem do rąk zimą jest Garnier SOS. Przyjemnie nawilża dłonie i zapewnia im odpowiednią ochronę przed zimnem, mrozem i sztucznym ogrzewaniem, którego moje dłonie szczególnie nie lubią:-(

    • Kiedyś używałam tego kremu i także byłam z niego zadowolona. Teraz oczywiście wolę bardziej naturalną pielęgnację, ale ten krem to świetna alternatywa dla zwolenników drogeryjnych kosmetyków :)

  9. Zastanawiałam się właśnie czy dało by się „ukręcić” krem do rąk z oleju kokosowego? Marzy mi się taki kokosowy kremik. Mam olej kokosowy, olej z avocado, wosku emulgującego jeszcze całkiem sporo, konserwant też. Tylko te proporcje mnie przerażają :( Podpowiesz coś w wolnej chwili?

    • Oczywiście, że tak :)
      Proponuję takie proporcje:
      2, 5 łyżeczki oleju kokosowego, 2,5 łyżeczki oleju z awokado, 0,5 łyżeczki gliceryny (jeśli posiadasz), 2, 5 łyżeczki wosku emulgującego -faza olejowa;
      1/3 szklanki wody destylowanej – faza wodna, 1/2 łyżeczki witaminy E (w olejku lub z kapsułki) – opcjonalnie.
      Obie fazy przygotowujemy w osobnych naczyniach. Fazę olejową podgrzewamy do momentu połączenia się wszystkich składników i osiągnięcia temperatury około 70 stopni. Podobnie postępujemy z fazą wodną. Gdy obie fazy osiągną temperaturę 70 stopni zdejmujemy z ognia i zaczynamy ubijać fazę wodną za pomocą miotełki na średnich obrotach powoli dodając do niej fazę olejową. Ubijamy do momentu uzyskania konsystencji gęstej śmietany. W tym momencie kontrolujemy temperaturę i jeśli spadła poniżej 40 stopni możesz dodać witaminę E i konserwant (1ml). Z takiego przepisu otrzymasz lekkie mleczko do rąk, które bardzo szybko się wchłania, odżywia i nawilża skórę dłoni. Przepis na 120 ml kremu :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *