Kozieradka – ratunek dla naszych włosów i skóry

IMG_6840Kozieradka to roślina, która jest znana przede wszystkim ze względu na swoją wielozadaniowość. Znalazła zastosowanie nie tylko w kuchni, ale także w medycynie i kosmetyce. W kuchni sprawdza się jako aromatyczna przyprawa, z medycznego punktu widzenia doskonale łagodzi objawy choroby wrzodowej, ma działanie przeciwzapalne, żółciopędne, żółciotwórcze, poprawiające samopoczucie oraz usprawniające wchłanianie pokarmów.  W kosmetyce to przede wszystkim cudowny środek na wypadające włosy. O kozieradce w Internecie można odnaleźć całe mnóstwo informacji dlatego dziś skupię się jedynie na kosmetycznym aspekcie wykorzystania kozieradki i opowiem Wam jak ja ją stosuję i kiedy mnie ratuje. 

Kozieradka i jej działanie na cerę

Kozieradka podobnie jak siemię lniane zawiera śluz – nawet do 40%, a przeciętnie ich zawartość waha się w granicach 28%. Śluzy te powlekając nasza skórę działają ochronnie i łagodząco na podrażnienia. Kozieradka to bogactwo witamin: PP, H, F oraz B1, a także biopierwiastków takich jak żelazo, fosfor, potas i wapń. Kozieradka ma silnie działanie aseptyczne. Dzięki temu idealnie nadaj się do pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Płukani, toniki oraz inne preparaty zastosowane zewnętrznie działają przeciwzapalnie, przeciwświądow, zmiękczająco oraz pobudzają regenerację naskórka.

Tonik z kozieradki

 

Składniki:

– 1 łyżka mielonych ziaren kozieradki

– ¾ szklanki wody

Ziarna kozieradki zalewamy gorącą wodą i odstawiamy pod przykryciem na 10-15 minut. Kiedy napar przestygnie używamy go tak jak tradycyjny, drogeryjny tonik.

Pasta na wypryski z kozieradki

 

Warto pamiętać o kozieradce kiedy na naszej twarzy zawitają nieproszeni goście. Wówczas możesz przygotować tonik według powyższego przepisu lub zastosować pastę ze zmielonych ziaren kozieradki.

Składniki:

–  1 łyżeczka mielonych ziaren kozieradki

– 0,5 łyżeczki gorącej wody.

Podane składniki mieszamy ze sobą i nakładamy na miejsca zaatakowane przez wypryski. Pozostawiamy na kilka godzin lub nawet całą noc. Kolejnego dnia wypryski będą zmniejszone, znikną dużo szybciej, a dodatkowo skóra będzie chroniona przed kolejnymi atakami.

Kozieradka i jej działanie na włosy 

IMG_6844

Nie sposób nie wspomnieć o zbawiennym działaniu kozieradki na nasze włosy. Z pewnością jest ona znana każdej włosomaniaczce. Tym z Was, którzy nie mieli jeszcze z nią styczności wspomnę jednak jak sprawdziła się na moich włosach i jakie osiągnęłam dzięki niej rezultaty na moich włosach.

Kiedy zaczynają wypadać mi włosy sięgam po wcierki z kozieradki, które przygotowuje bardzo podobnie jak tonik, różnica polega tylko na użytych proporcjach wszystkich składników. Dwie łyżeczki kozieradki zalewam szklanką wrzącej wody i odstawiam pod przykryciem do wystudzenia. Tak przygotowaną wcierkę przecedzam lub ostrożnie przelewam do butelki z atomizerem tak aby resztki nasion się tam nie znalazły. Wcierkę zużywam w ciągu 3 dni, a w tym czasie przechowuje ją w lodówce. Używam ją nawet kilka razy dziennie spryskując nasadę włosów niewielką ilością wcierki. Włosy mogą być suche, nie musisz ich myć za każdym razem. Taką kurację stosuję przez kilka miesięcy, ale już po tygodniu, góra dwóch można zauważyć efekty kuracji.

Efekty kuracji

 

Włosy przestają wypadać, mniej się przetłuszczają, a po regularnym stosowaniu zaczynają pojawiać się nowe włoski. Kozieradka zastosowana na włosy pomaga walczyć z łupieżem oraz łagodzi podrażnienia skóry głowy. Ja pierwsze efekty zauważyłam już po pierwszym tygodni gdzie ilość wypadających włosów zmniejszyła się o połowę. W kolejnych tygodniach było jeszcze lepiej i wypadała właściwie tylko dzienna norma około 100 włosów. Jedyne co przeszkadza mi w stosowaniu tej wcierki to jej dość specyficzny zapach (przypominający zapach kostki rosołowej), który niestety przez jakiś czas utrzymuje się na włosach. Jeśli więc wiem, że będę miała każdego dnia czas na przygotowanie świeżej wcierki staram się ją robić na bieżąco do jednorazowego użytku. Świeżo przygotowana wcierka ma mniej intensywny zapach.

Ciekawa jestem czy Wy stosowałyście już kozieradkę i jakie są Wasze wrażenia po jej stosowaniu?

Facebook
Google+
http://piekno-z-natury.pl/wp/kozieradka-ratunek-dla-naszych-wlosow-i-skory/
INSTAGRAM

74 thoughts on “Kozieradka – ratunek dla naszych włosów i skóry

  1. Ja właśnie zaopatrzyłam się w serum łopianowe na wypadanie włosów, ale jest raczej mało wydajne, więc będę mieć po nim butelkę z atomizerem i chętnie przygotuję sobie w domu taka kurację :)

    • Ciekawa jestem jak spiszę się to serum łopianowe bo łopian także jest polecany przy wypadaniu włosów. W szczególności w połączeniu ze skrzypem, pokrzywą oraz korzeniem mydlnicy. Z kozieradki powinnaś być zadowolona jeśli oczywiście zniesiesz jej bulionowy zapach :)

    • :) nie słyszałam nigdy o tym sposobie:D Ma powiększać czy ujędrniać?:P
      Ja stosowałam kiedyś na skórę głowy ale przestałam ze względu na zapach:P

      • Powiększać :)
        Zapach faktycznie szybko zniechęca do stosowania dlatego to metoda raczej dla wytrwałych :D ja po kilku dniach najczęściej robię sobie przerwę, dzień lub dwa by odpocząć od zapachu i wracam do niej ponownie :)

  2. Już kiedyś o niej czytałam, głównie pod kątem działania na włosy, miałam sobie nawet kupić nasiona kozieradki i… gdzieś mi zupełnie umknęło, ale dzisiaj będę w aptece, więc może uda mi się nie zapomnieć. Dzięki za przypomnienie o tej cudownej roślinie :)

    • Polecam się na przyszłość :) Kozieradka potrafi zdziałać cuda. Ja ostatnio poświęcam jej sporo czasu i efekty naprawdę są zadowalające i pełno baby hairów się pojawia :)

  3. Jeszcze nie stosowałam kozieradki, choć mam to zamiar uczynić :) Ten wpis zachęcił mnie do tego jeszcze bardziej, ale na razie skupiam się nad eksperymentami związanymi z olejem lnianym.

    • Cieszę się bardzo, że mój wpis jeszcze bardziej Cię zachęcił. A olej lniany również jak najbardziej polecam. Zarówno do picia jak i do olejowania włosów. U mnie efekty są zawsze rewelacyjne. Oprócz oleju z awokado to chyba mój faworyt.

    • Cieszę się bardzo :) na włosy naprawdę jest świetna. Do jej stosowania tylko zniechęca zapach, ale warto wypróbować i przekonać się na sobie jak działa :)

    • Myślę, że powinna się sprawdzić. Mało negatywnych opinii o niej słyszałam i raczej wszystkim pomaga. Jedyny minus to zapach, ale jeśli się do niego przyzwyczaisz to szybko zauważysz poprawę :)

  4. Dawniej używałam bardzo często niestety nie wspomogła u mnie jakoś wzrostu, czy zagęszczenia. Ale nie pamiętam jak było z przetłuszczaniem – także zostałaś moją przypominajką :) może jakoś zdyscyplinuje mocno przetłuszczajacy sie skalp przez krakowskie powietrze. Pamiętam jednak, że zapachu nie mogłam znieść na drugi dzień niestety.

    • Ze wzrostem to różnie bywa. Niekiedy przyspiesza ich wzrost, niekiedy niestety nie. W tej roli chyba lepiej spisują się drożdże. Główne zadanie kozieradki to hamowanie wypadania i tu najczęściej się spisuje :) Cieszę się, że mogłam Ci o niej przypomnieć. Mam nadzieję, że pomoże z tym przetłuszczaniem. Koniecznie daj znać czy się sprawdziła :) A zapach faktycznie czasami jest nie do zniesienia. Ja próbuję łagodzić go jakimś olejkami eterycznymi :)

    • Ten zapach to faktycznie jest ogromny problem :( ja najczęściej po kilku dniach stosowania robię dzień, dwa przerwy by odpocząć od tego zapachu i później do niej wracam.

    • Są naprawdę bardzo fajne, a działanie pasty jest ekspresowe. To chyba mój najszybszy ratunek na pozbycie się wszelkich „niespodzianek” :)

  5. To coś dla mnie! Moje włosy, pomimo wielu prób,
    działań, eksperymentów, są nadal w nie najlepszej
    kondycji, niedoskonałości na twarzy nie doskwierają
    mi tak bardzo jak moje włosy :(
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    • Koniecznie wypróbuj kozieradkę. Mnie zawsze ratuje gdy wszystkie inne metody zawodzą. Ostrzegam tylko przed dość nieprzyjemnym zapachem. Można się do niego przyzwyczaić, ale ja czasami robię sobie po kilku dniach przerwę, chociaż na jeden dzień by odpocząć od tego zapachu. Pozdrawiam :*

    • Cieszę się, że informacje się przydały :) Kozieradka chyba wciąż jest niedoceniana. Nie tylko jeśli chodzi o kosmetyczne działanie, ale i zdrowotne, a naprawdę warto jest bardziej się nią zainteresować.

    • Muszę przyznać, że sądziłam, że jest bardziej znana właśnie przez wzgląd na jej zbawienne działanie na nasze włosy :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *