Związki czynne roślin i ich rola w kosmetykach

związki czynne, kosmetyka naturalnaOd pewnego już czasu rola surowców roślinnych w kosmetykach staje się coraz ważniejsza. Coraz świadomiej dokonujemy wyboru swoich kosmetyków, analizujemy składy, wiemy co szkodzi naszej skórze i staramy się tak dobierać składniki aby działanie produktu było dla nas zadowalające. Nasze wymagania jednak nie do końca pozwalają producentom kosmetyków na rezygnacje z substancji syntetycznych. Takie substancje mają za zadanie poprawić walory wizualne produktu, nadać mu odpowiednią konsystencję czy zapach. Niestety to właśnie najczęściej te substancje powodują uczulenia i wiążące się z tym zaczerwienienia i wysypki skórne. Jak wynika z analizy rynku z dnia na dzień wzrasta więc zapotrzebowanie na kosmetyki całkowicie naturalne. Takie kosmetyki jak wiecie można przygotować samodzielnie w domu. Dziś przygotowałam dla mały przewodnik dla osób będących na początku swojej drogi z naturalną pielęgnacją ciała. W dzisiejszym wpisie dowiecie się jak poszczególne związki roślinne działają na Twoje ciało oraz na jakie rośliny warto zwrócić uwagę gdy chcemy np. nawilżyć, ujędrnić czy wygładzić nasze ciało, wzmocnić paznokcie czy włosy. 

Najważniejsze związki roślinne wykazujące właściwości kosmetyczne

związki czynne, kosmetyka naturalna

alkaloidy – powodują miejscowe przekrwienia oraz pobudzają krążenie. Tak działa np. kapsaicyna znajdująca się w papryczce. Doskonała w preparatach zapobiegających wypadaniu włosów,

antocyjany – to one odpowiadają za barwę niebieską, ciemnofioletową, aż do czerwonej i różowej kwiatów i owoców. Uszczelniają naczynia krwionośne, poprawiają krążenie, są naturalnymi antyutleniaczami, działają przeciwzapalnie. Tak działają np. czarne jagody, owoce aronii, czarnej porzeczki, wiśni, winogron, kwiaty czarnego bzu, czarnej malwy czy bławatka,

białka – nawilżają skórę, włosy, kondycjonują je i regenerują,

fenolokwasy – wykazują lekkie działanie złuszczające i dezynfekujące. W szczególności warto zwrócić na nie uwagę przy cerze tłustej, mieszanej i trądzikowej. Są doskonałym dodatkiem do szamponów do włosów,

flawonoidy – związek ten należy do tych, które są w kosmetyce najszerzej stosowane. Uszczelniają oraz wzmacniają naczynia krwionośne (w tej roli pojawiają się w preparatach mających walczyć z cellulitem), chronią przed utratą witaminy C oraz promieniowaniem UV, neutralizują wolne rodniki, a także działają estrogennie. Ogromne zastosowanie znalazły w kremach przeciwstarzeniowych. Cenne źródło flawonoidów to arnika górska, bez czarny, rumianek pospolity, skrzyp polny (więcej tutaj),

związki czynne, kosmetyki naturalne

garbniki – wykazują działanie ściągające, uszczelniają naczynia krwionośne, hamują wydzielanie potu i łoju, działają przeciwbakteryjnie (warto na nie zwrócić uwagę przy trądziku, przy nadmiernym przetłuszczaniu się skóry twarzy i włosów, przy łupieżu oraz nadmiernej potliwości), neutralizują wolne rodniki, (nadmiar wolnych rodników przyspiesza proces starzenia się skóry), mogą barwić włosy i spowalniać ich przetłuszczanie. Tak działa m.in. liść szałwii lekarskiej (więcej informacji tutaj), liść orzecha włoskiego, kora dębu oraz liść oczaru wirginijskiego,

karoteny i karotenoidy – są to barwniki wielu rośliny, które nadają im barwę pomarańczową lub żółtą. Występują także w żółtku jaja, maśle, skorupach krabów czy raków. Najbardziej ceniony jest beta-karoten. Karotenoidy chronią przed promieniowaniem UV, niszczą wolne rodniki, nadają skórze złoty koloryt oraz łagodzą stany zapalne i podrażnienia skóry. Odnajdziemy je w samoopalaczach oraz preparatach przeciwstarzeniowych. Występują m.in. w kwiatach nagietka (więcejtutaj) czy owocach rokitnika,

kumaryny – chronią przed promieniowaniem UV, uszczelniają naczynia krwionośne np. eskulina z kory kasztanowca,

kwasy organiczne – pomagają w złuszczaniu warstwy rogowej naskórka, rozjaśniają skórę oraz działają przeciwzmarszczkowo. Z powodzeniem są stosowane w zabiegach odmładzających,

olejki eteryczne – nadają zapachu, wykorzystywane w aromaterapii. Pobudzają przepływ limfy dlatego idealnie sprawdzają się w preparatach antycellulitowych, a dzięki temu, że stymulują krążenie zapobiegają wypadaniu włosów,

związki czynne, kosmetyki naturalne

pochodne hydrochinonu – rozjaśniają skórę. Tak działa np. mącznica lekarska, borówka brusznica,

pochodne naftochinonu – barwią skórę i włosy np. orzech włoski, lawsonia bezbronna,

saponiny – te zawarte np. w kasztanowcu uszczelniają naczynia krwionośne, ułatwiają wnikanie substancji (są więc doskonałym nośnikiem dla innych substancji), wykazują działanie oczyszczające. Tak działa m.in. kasztanowiec zwyczajny czy bluszcz pospolity,

tłuszcze – nawilżają (np. oleje roślinne: z pestek winogron, oliwa z oliwek), niektóre chronią przed promieniowaniem UV np. masło kakaowe, masło shea,

węglowodany złożone oraz ich pochodne – ich główną właściwością jest fakt, że pęcznieją w wodzie dzięki czemu zagęszczają preparaty kosmetyczne. Dodatkowo wykazują działanie nawilżające, łagodzące oraz osłaniające. Tak działają np. śluzy zawarte w nasionach lnu zwyczajnego (więcej informacji tutaj),

związki siarki – idealnie sprawdzają się w preparatach zwalczających łupież i łojotok dzięki temu, że hamują rozwój drobnoustrojów. Odnajdziemy je w cebuli i rzodkwi czarnej.

Najczęściej warto sięgnąć po ekstrakty roślinne niż wyizolowane, pojedyncze związki wyizolowane z ekstraktów. Pojedyncze związki zwykle działają dużo słabiej i są mniej skuteczne niż ta sama substancja znajdująca się w wyciągu. Powodem takiego stanu rzeczy jest występowanie w ekstraktach substancji balastowych odpowiedzialnych mi.in za uwalniane stałej porcji związku w stałych jednostkach czasu. Preparat kosmetyczny na bazie ekstraktu niejako sam uwalnia co pewien czas odpowiednie dawki związków aktywnych.

Artykuł napisany na podstawie książki Zioła z apteki natury, wydawnictwa Publicat.
Facebook
Google+
http://piekno-z-natury.pl/wp/kosmetyka-naturalna-zwiazki-czynne-roslinach/
INSTAGRAM

72 thoughts on “Związki czynne roślin i ich rola w kosmetykach

    • To tylko tak wygląda. Z czasem jak się zaczniesz zastanawiać, analizować skład kosmetyków to zrozumiesz, że nie jest to wcale takie skomplikowane :)

    • Dziękuję bardzo. Cieszę się, że dzięki moim wpisom możesz poszerzyć swoją wiedzę i w efekcie okazują się przydatne :)

    • To niestety prawda i to chyba jedne z powodów, który skutecznie przekonał mnie do samodzielnego przygotowywania kosmetyków. Teraz to ja decyduje o składzie kosmetyków i takie składniki na pewno nie znajdują się na końcu mojej listy :)

    • Dziękuję bardzo i cieszę się, że post się przydał. Z tym umiejętnym wykorzystaniem to trafiłaś w sedno problemu. Posiadanie takiej wiedzy to dopiero jedna strona medalu. Druga to jej wykorzystanie w praktyce :)

    • To niestety prawda ponieważ bariera Reina ma bardzo selektywny charakter i przepuszcza głownie substancje rozpuszczone w tłuszczach, gazy, promienie słoneczne, fitohormony, enzymy, aminokwasy oraz glukozę.

    • Z czasem będziesz na pewno zapamiętywać coraz więcej składników i analizowanie składu nie będzie już takim problemem. Na początku sama chodziłam po drogerii z telefonem w ręku i analizowałam składy ;) teraz już nie mam takiej potrzeby i większość składników od razu rozpoznaję :)

    • Warto zapamiętać chociaż część z nich. Takie które wiemy, że nasza skóra potrzebuje, ponieważ jest np. przesuszona :)

    • Bardzo się cieszę, że te informacje były dla Ciebie małą powtórką, ale najbardziej to z faktu, że już jesteś świadoma działania tych substancji oraz gdzie można je odnaleźć.

    • Myślę, że z czasem jak zaczniemy zwracać uwagę na te składniki to ich zapamiętywanie będzie odbywało się automatycznie :)

    • W takim razie bardzo się cieszę, że Twoje podejście uległo zmianie i z dużo większą staranności analizujesz składy kosmetyków. Naprawdę warto to robić bo składniki marnej jakości to niestety codzienność w dostępnych na rynku kosmetykach. Oczywiście nie we wszystkich.

    • Bardzo się cieszę, że artykuł Cię zaciekawił i zdecydowanie zgadzam się z każdym Twoim słowem. Najważniejsza to świadomość składu produktu, po który sięgamy.

  1. O większości z tych słów nigdy nawet nie słyszałam. Jednak dobrze jest dowiedzieć się czegoś więcej o naturalnych związkach zawartych w roślinach. :)
    Jeżeli o siarkę chodzi, to używałam szamponu do włosów, który ją zawierał i rzeczywiście włosy tak bardzo się nie przetłuszczały. Jadłam też tabletki zawierające siarkę i chyba dopiero to w jakiś sposób poprawiło stan mojej cery.

    • Siarka to faktycznie bardzo częsty składnik w produktach mających na celu wyregulowanie ilości wydzielania sebum. Znajdziemy ją więc w szamponach do włosów przetłuszczających się, w preparatach do cery tłustej, mieszanej i trądzikowej.

    • Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Takie tematy naprawdę warto poruszać. Tym bardziej w czasach kiedy stajemy się bardziej świadomym konsumentami, mamy ogromny wybór produktów dostępnych na rynku więc warto wybierać tylko takie, które okażą się przydatne dla naszego ciała i nie będą szkodzić.

  2. Masakra! Dziewczyno, ale Ty masz wiedzę, a my możemy tylko z niej czerpać! Chwała Ci za tego bloga:)
    Zapraszam również w moje skromne progi:)
    fochzprzytupem.blogspot.com
    Będzie mi szalenie miło:)

    • Dziękuje bardzo za tak miłe słowa :* Bardzo chętnie dzielę się swoją wiedzą i cieszę się jeśli okazuje się przydatna :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *