Algowy peeling do ciała

IMG_7093

Jak pewnie wiecie jestem wielką miłośniczką peelingów cukrowych. Uwielbiam efekty jakie ich stosowanie pozostawia na skórze oraz to jak idealnie złuszczają martwy naskórek. Czasami jednak oprócz złuszczenia naskórka zależy mi również na dokładnym oczyszczeniu porów oraz ujędrnieniu skóry. Wtedy właśnie sięgam po peeling algowy. Zapewniam Was, że żaden z tradycyjnych peelingów nie zapewnia takiej gładkości skóry jak właśnie ten przygotowany z alg. Ten rodzaj gładkości skóry jest wprost nie do opisania. To naprawdę trzeba poczuć.

Do przygotowania tego produktu użyłam sproszkowanych alg koralowca. Peeling algowy stanowi cenne źródło takich pierwiastków jak wapń, magnez, żelazo oraz potas i cynk. Dzięki nim nasza skóra jest odżywiona, odzyskuje witalność i blask, naskórek zostaje złuszczony, a pory odblokowane. Taki peeling przywraca jędrność naszej skórze, odżywia ją i pomaga w walce z cellulitem oraz redukcji tkanki tłuszczowej odkładającej się w okolicach brzucha, ud i pośladków. Dodatkowo dzięki zawartości masła shea stanowi źródło witaminy A, E oraz F. Olej z awokado zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia, wnika w głąb skóry, odżywiając ją, odmładzając i pomagając likwidować rozstępy. Właściwości olej rycynowego nie sposób nie docenić. Regeneruje naskórek, nawilża go, odżywia, redukuje przebarwienia, zapobiega powstawaniu zmarszczek i starzeniu skóry. Dodatkowo w preparatach myjących mocno się pieni.

Algowy peeling do ciała

Składniki:

– masło kakaowe – 5g

– masło shea – 5g

– olej kokosowy – 10 g

– olej z awokado – 15 g

– olej rycynowy – 5 g

– wosk emulgujący – 5 g

– alkohol cetylowy – 3 g (ten składniki możesz pominąć. Jego zadaniem w tym produkcie jest zapobieganie utracie wody z naskórka oraz przyspieszenie wchłaniania innych składników odżywczych)

– peeling algowy – 10 g

– olejki eteryczne – 10 kropli

IMG_6998

W szklanej zlewce lub miseczce odmierzamy odpowiednią ilość masła kakaowego oraz masła shea. Dodajemy do nich wosk emulgujący oraz alkohol cetylowy. Całość umieszczamy w kąpieli wodnej i podgrzewamy do momentu rozpuszczenia się wszystkich składników.

IMG_7012

Gdy masła oraz wosk ulegną rozpuszczeniu dodajemy do nich wszystkie oleje. Ja zwykle odmierzam olej kokosowy, olej z awokado oraz olej rycynowy w osobnym naczyniu i w całości przenoszę je do miseczki znajdującej się w łaźni wodnej.

IMG_7013

Gdy wszystkie składniki połączą się w jednolitą masę wyjmuje naczynie z łaźni wodnej i odstawiam do ostygnięcia. Kiedy temperatura spadnie poniżej 40 stopni lub bardziej dodaję olejki eteryczne i umieszczam naczynie w lodówce, aż do zastygnięcia.

IMG_7017

Po zastygnięciu za pomocą miotełki zaczynam ubijać otrzymaną masę aby nadać peelingowi puszystości.

IMG_7025

Gdy uzyskam pożądaną konsystencję kończę ubijanie i dodaje peeling algowy. Całość łącze ze sobą za pomocą łyżeczki lub szpatułki.

IMG_7091

Gotowy peeling przekładam do suchego i sterylnego słoiczka. Peeling należy chronić przed wilgocią i światłem dlatego przechowuję go w ciemnym naczyniu w suchym miejscu. Produkt jest trwały do 6 miesięcy. Pamiętaj aby chronić go przed dostępem do wody, która będzie gwałtownie skracać trwałość produktu.

Facebook
Google+
http://piekno-z-natury.pl/wp/algowy-peeling-do-ciala/
INSTAGRAM

92 thoughts on “Algowy peeling do ciała

    • Cieszę się, że pomysł się spodobał. Jeśli uda Ci się przygotować ten peeling to koniecznie podziel się ze mną swoimi wrażeniami :)

    • Bardzo mnie to cieszy :) Ten peeling jest w szczególności wart zainteresowania i odkąd go odkryłam stał się moimi ulubieńcem i chyba jeszcze długo nic go nie przebije :)

    • Strasznie mi miło :) Mam nadzieję, że będziesz z nich zadowolona. Ten peeling w szczególności Ci polecam do wypróbowania. Nie mam wątpliwości, że będziesz z niego zadowolona :)

    • Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Ich działanie jest w znakomitej większości dużo lepsze od tych ze sklepowych półek :)

    • Dokładnie tak, ale ten algowy peeling chyba przebija cukrowy jeśli chodzi o gładkość jaką pozostawia na skórze. Ten rodzaj gładkości jest, aż ciężki do opisania :) Nie mniej jednak cukrowe peelingi wygrywają swą prostotą i szybkością przygotowania :)

  1. Oj zachęciłaś mnie :) Peeling musi być świetny :)
    Dużo jeszcze ukrywasz takich skarbów ? Jestem w szoku, że ciągle prezentujesz nowe rzeczy :) Ja nawet nie znam tyle przepisów na obiad, a co dopiero na kosmetyki :) Bardzo mi imponujesz :)

    • Ale miło się czytało Twój komentarz. Dziękuje Ci bardzo za te miłe słowa :* Jeszcze troszkę tych pomysłów mam więc wkrótce możesz spodziewać się kolejnych przepisów :) A z tymi pomysłami na obiad to muszę Ci powiedzieć, że mam podobnie i chyba więcej pomysłów mam na kosmetyki :D

    • Myślę, że przypadnie Ci do gustu tak samo jak mnie. Jego nie da się chyba nie polubić :) Koniecznie daj znać jak się sprawdzi :)

    • To zupełnie tak jak ja. Takie przygotowywanie domowych kosmetyków szybko uzależnia ;) Chętnie zobaczę kiedyś co tam przygotowałaś. Koniecznie musisz się pochwalić :)

  2. kiedyś dawno temu miałam peeling algowy, naturalny tylko nie pamiętam z czego to było … i fakt efekt super, bardzo dobrze działał na skórę, ale zapach dla mnie był bardzo słaby :(

    • Ciekawa jestem co to był za produkt. Ten peeling algowy, którego ja użyłam do mojego produktu (z ecospa) jest praktycznie bez zapachu więc myślę, że bardziej przypadłby Ci do gustu :)

    • Mam więc nadzieję, że kiedyś będziesz mogła go przygotować. Zapewniam, że ten produkt nie zawiedzie Twoich oczekiwań :)

    • Oj to szkoda. Są to produkty stosunkowo łatwo dostępne, a cenowo nie wypadają drożej niż gotowe produkty więc może kiedyś skusisz się na ich zakup i przygotujesz sobie taki peeling albo może kiedyś będzie możliwe aby to ja podzieliła się z Tobą moim produktem :)

  3. Bardzo fajny przepis. Różne peelingi przerabiałam, ale tego z alg jeszcze nie. jak zużyję swoje zapasy to pewnie się na niego skuszę. Choć wcześniej mam jeszcze dwa inne pomysły do sprawdzenia więc jak zawsze trochę to potrwa.

    • Dziękuję bardzo :) Jeśli już nadejdzie pora na ten algowy to koniecznie podziel się ze mną swoimi wrażeniami. Ja jestem nim naprawdę zachwycona chociaż znając życie pewnie jeszcze będę eksperymentować i go urozmaicać :)

  4. Bardzo fajny przepis:)
    Podziwiam Cię, że poświęcasz tyle czasu na przygotowywanie kosmetyków takich jak piling;) Ja w tej roli stosuję głownie kawę lub sól bo są najszybciej można z nich coś stworzyć:)

    • Dziękuję bardzo :) ja również bardzo często sięgam właśnie po kawę, sól lub cukier jeśli chcę stworzyć ekspresowy peeling. Właściwie w naprawdę szybkiej wersji wystarczy ich dodatek do żelu pod prysznic ;)

  5. Fajnie tak robić własne kosmetyki :) Niestety jak na razie to nie mam na to czasu ani chęci.

    Może jak będę mieć więcej wolnego, to wtedy jeszcze raz przejrzę Twojego bloga i coś takiego spróbuję stworzyć :D Bo Twoje przepisy na robienie kosmetyków bardzo mi się podobają ;)

    • Bardzo dziękuję i cieszę się, że moje przepisy przypadły Ci do gustu :) Może faktycznie kiedyś się przełamiesz i odnajdziesz te chęci do przygotowania swojego kosmetyku :)

    • Koniecznie. Ten peeling to jeden z produktów, do którego przygotowania zachęcam Cię w szczególności. Myślę, że nie będziesz zawiedziona bo ja po prostu jestem zachwycona jego działaniem :)

  6. Jak zwykle przepis jest świetny, pomysł jednak przerasta moje możliwości wykonawcze. Jeśli już kuszę sie na peeling domowy to składa się on z cukru lub kawy mielonej dodanych do żelu pod prysznic. Pozdrawiam.

    • Zupełnie niepotrzebnie obawiasz się tego przepisu ;) Ale taki peeling na bazie cukry czy kawy także jest świetny i w przygotowaniu ekspresowy. Najważniejsze żeby starać się wprowadzać jak najwięcej naturalnych składników do pielęgnacji naszego ciała :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *